Dzieci widzą więcej, niż nam się wydaje… przekonał się o tym mój mąż! 😂
Mój 4-letni syn od miesięcy obserwuje, jak zmienia się moje ciało w drugiej ciąży. Wczoraj postanowił zaprezentować nam swój „nowy brzuch”.

Wypchnął poduszkę pod koszulką i zaczął paradować po salonie, idealnie naśladując charakterystyczny krok osoby z dużym brzuchem.
Mąż był pewien, że to parodia moich ciążowych trudów. Zapytał z uśmiechem: — „Naśladujesz mamę, co?”
Odpowiedź syna sprawiła, że mąż niemal spadł z kanapy:
„Nie tato, ja nie udaję mamy… Ja pokazuję, jak TY wyglądasz!”

To był moment absolutnej prawdy. Mąż spojrzał na swój brzuch, potem w lustro i… cóż, od dzisiaj w naszym domu zaczyna się era „dbania o formę”. Dziecięca szczerość nie zna litości!