Chociaż wiele osób uważa, że gospodynie domowe mają niewiele do zrobienia, prawda jest taka, że są zawsze zajęte. Te mamy wykonują pracę, która często bywa niedoceniana: sprzątają dom, robią zakupy i opiekują się dziećmi. Sara porzuciła pracę projektantki wnętrz po ślubie i urodzeniu dwóch synów, Cody’ego i Sonny’ego, aby całkowicie poświęcić się rodzinie.
Zajmowała się niezliczonymi obowiązkami domowymi, podczas gdy jej mąż, dobrze opłacany programista gier wideo, pracował poza domem.
Mimo że Harry opłacał wydatki, nie wydawał się doceniać znaczenia pracy Sary. Co gorsza, rzadko był obecny.
Jego praca wymagała wielu nadgodzin, często zostawał w biurze do późna i oczekiwał, że po powrocie Sara zajmie się domem, dziećmi i jego własnymi potrzebami.
Pewnego ranka, gdy Sara i dzieci czekały na Harry’ego ze śniadaniem, on wszedł do kuchni, nie przywitał się z rodziną, skupiając się na telefonie. Pośpiesznie zjadł kawałek tosta i udał się prosto do swojego pokoju. Niedługo potem zaczął narzekać Sarze, że nie wyprasowała białej koszuli na ważne spotkanie.

„Nie mam wystarczająco dużo białych ubrań, by zapełnić pralkę” – wyjaśniła Sara. „Masz więcej niż jedną białą koszulę!”.
„Nie zdajesz sobie sprawy, że dzisiejszy dzień jest dla mnie kluczowy?” – odparł Harry. „Przesadzasz, Harry. Twoja prezentacja zależy tylko od koszuli? Dobra, to przestań narzekać. „Naprawdę? Czy ty…