Lilla już z daleka dostrzegła światła w oknach ich domu na zakręcie polnej drogi. András odruchowo zwolnił, a oboje przez chwilę trwali w bezruchu, nie chcąc wierzyć własnym oczom.
Z ich posiadłości dobiegał dudniący, niski dźwięk muzyki, a na szybach tańczyły cienie obcych postaci.
Choć András zapytał niepewnie, czy nie pomylili drogi, oboje doskonale wiedzieli, że to ich dom – miejsce, które budowali przez piętnaście lat, odkąd ich córka Nóra skończyła dziesięć lat. Lilla nie czekała, aż mąż zgasi silnik. Gdy tylko wysiadła, pod jej butami skrzypnął zmarznięty śnieg.
Nieproszeni goście
Drzwi wejściowe były uchylone. W progu piętrzyły się obce buty, a obok nich stały damskie kozaki z wytartym futerkiem. Powietrze przesiąknięte było zapachem pieczonego mięsa, dymu papierosowego i kwaśną wonią taniego wina.

Gdy Lilla weszła do salonu, zamarła. Na środku pokoju, w rytm głośnej muzyki, kołysała się matka jej szwagra – tęga kobieta po sześćdziesiątce z kieliszkiem czerwonego wina w dłoni.
Krople napoju zdążyły już poplamić nowy dywan, który Lilla i András kupili zaledwie w październiku. Teść stał przy otwartym oknie, wydmuchując dym na zewnątrz, podczas gdy cztery nieznane osoby siedziały przy kominku z talerzami na kolanach.
Nikt nie zauważył przybycia właścicielki, dopóki Lilla zdecydowanym ruchem nie podeszła do głośnika i wyciągnęła kabel z gniazdka. W nagłej ciszy wszystkie oczy zwróciły się w jej stronę.
„Kto się odważył to zrobić?” – krzyknęła Melinda, a gdy rozpoznała Lillę, dodała z pretensją: „Co ty tutaj robisz?”.
Cena poświęcenia
To pytanie brzmiało jak ponury żart. Lilla i András włożyli w ten dom wszystkie swoje oszczędności i serce. Po ślubie córki w czerwcu ubiegłego roku, wsparli młodych kwotą trzech milionów forintów, na którą oszczędzali lata.
Dla porównania, rodzice pana młodego podarowali im jedynie zestaw garnków – identyczny z tym, który sami kiedyś dostali w prezencie.
Resztę funduszy małżeństwo zainwestowało w domek letniskowy, planując przenieść się tam na stałe z Debreczyna.
-
András osobiście zamontował bojler, ocieplił ściany i wymienił stare drewniane okna na nowoczesne.
-
Lilla dbała o każdy detal wnętrza, wybierając tapety i meble.
W grudniu dom stał się dokładnie taki, jak marzyli: przytulny i bezpieczny. Lilla była pewna, że nic nie zdoła zakłócić ich wypracowanego spokoju – aż do tego wieczoru.