Turyści myśleli, że zbliżają się do stada pasących się owiec. Nie mieli pojęcia, jak bardzo się mylili.

by banber130389
83 views

Arktyczne widowisko: Ponad 200 niedźwiedzi polarnych niczym stado owiec na Wyspie Wrangla

W bezkresnej scenerii arktycznej Wyspy Wrangla rozegrało się widowisko, które rzuciło wyzwanie wyobraźni badaczy i turystów.

Ponad 200 niedźwiedzi polarnych zgromadziło się w jednym miejscu, wyglądając z oddali niczym stado pasących się na zboczu owiec. Świadkami tego niezwykłego spektaklu byli pasażerowie statku Akademik Szokalski, żeglującego wzdłuż brzegów tej kontrolowanej przez Rosję wyspy na Oceanie Arktycznym.

Przyczyna wielkiego zgromadzenia

To imponujące zgromadzenie potężnych drapieżników nie było przypadkowe. Arktyczne olbrzymy przyciągnął intensywny zapach truchła wieloryba grenlandzkiego, które fale wyrzuciły na brzeg.

Niedźwiedzie, królujące na co dzień w lodowym i tundrowym krajobrazie, zaczęły przybywać w to miejsce w okolicach 19 września. Pozostały tam przez kolejne dwa dni, dopóki szczątki walenia nie zostały całkowicie skonsumowane.

Wspomnienia z pokładu

Kapitan Rodney Russ z Heritage Expeditions, doświadczony lider wyprawy, uznał to spotkanie za jedno z najbardziej niezapomnianych przeżyć w swojej karierze.

„To jeden z tych dni, które moi towarzysze i ja zapamiętamy na zawsze” – wspominał kapitan Russ. „Gdy płynęliśmy wzdłuż krętej linii brzegowej, dostrzegliśmy 'kongregację’ niedźwiedzi polarnych. Wyglądało to jak żywy gobelin wpleciony w strukturę wybrzeża”.

Liczby, które robią wrażenie

Aby lepiej przyjrzeć się temu rzadkiemu zjawisku, ekipa wysłała mniejsze pontony typu Zodiac. Widok, który ukazał się ich oczom, był trudny do opisania:

  • Początkowo naliczono ponad 150 niedźwiedzi w różnym wieku, różnej płci i wielkości.

  • Część zwierząt była zajęta ucztowaniem, inne odpoczywały po sytym posiłku.

  • Według doniesień The Siberian Times, ostateczna liczba osobników w tym rejonie mogła sięgać nawet 230.

Turystom, przyzwyczajonym do widoku niedźwiedzi polarnych jako samotnych wędrowców, widok tak dużej grupy stłoczonej na małym fragmencie lądu przypominał sielski widok stada owiec – tyle że w wersji ekstremalnie arktycznej.